Jak co roku przed świętem Wniebowstąpienia Pańskiego, przez trzy kolejne dni przeżywaliśmy procesje błagalne do krzyży prosząc o dobre i szczęśliwe zbiory. Idąc śpiewaliśmy Litanię do Wszystkich Świętych oraz suplikacje prosząc dobrego Boga, który swojemu stworzeniu "daje pokarm we właściwym czasie i otwiera rękę swoją"  o dobre zbiory oraz o sprzyjającą pogodę.

 

 

Tradycja obchodzenia Dni Błagalnych (zwanych też dniami krzyżowymi) sięga starożytności. Po raz pierwszy pojawiły się w Galii (Francja) w V wieku. Zwyczaj procesji błagalnych na pola uprawne został przejęty przez cały Kościół za pontyfikatu papieża Leona III (VIII/IX wiek). W Polsce dni te nazywamy Dniami krzyżowymi, gdyż procesje te obrały za kierunek krzyże stojące w polu, przy których odprawiano nabożeństwa błagalne.
Początkowo te obchody miały charakter zdecydowanie pokutny. Nie było to jednak zgodne z duchem przeżywanego okresu liturgicznego - trwał przecież nadal radosny okres wielkanocny. Według nowego kalendarza liturgicznego Kościół w Dni Krzyżowe zanosi błagania do Boga o obfite plony ziemi i pracy ludzkiej oraz o zaspokojenie potrzeb człowieka, a nadto dziękuje Mu za otrzymane z Jego rąk dobrodziejstwa. Formularze Mszy świętej poprzedzającą procesje na poszczególne dni odpowiadają potrzebom i intencjom modlitw. W poniedziałek odprawia się Mszę świętą w okresie zasiewów, we wtorek - o uświęcenie pracy ludzkiej, zaś w środę: za głodujących. zdjęcia