Już po raz czterdziesty pierwszy wyruszyła Piesza Pielgrzymka Diecezji Radomskiej na Jasną Górę. W niej grupa nr 20, którą tworzą pielgrzymi z naszej parafii wraz z parafianami z Gozdu i Małęczyna. Po raz szósty tą grupę prowadzi ks. Mariusz. W tym roku pielgrzymujemy pod hasłem: "W mocy Bożego Ducha" i będziemy rozważali w jaki sposób mamy odczytywać działania Ducha Świętego w naszym codziennym życiu.

 

Pierwszy dzień rozpoczął się Mszą świętą, której przewodniczył ks. bp Henryk Tomasik przypominając nam, że pielgrzymka jest świadectwem i wyznaniem wiary, zwłaszcza w tych trudnych czasach ataków na świętość w Kościele. Umocnieni, Eucharystią, słowem Bożym i błogosławieństwem udzielonym przez ks. Biskupa wyruszyliśmy w drogę. Dziś z Radomia do Orońska mieliśmy do przejścia szesnaście kilometrów. W drodze towarzyszyło nam bardzo dużo pielgrzymów "jednodniowych", którzy z różnych powodów nie mogą uczestniczyć w całej pielgrzymce, a chcieli odprowadzić nas chociaż przez pierwszy etap. Także dziś w naszej grupie pielgrzymowało ponad dwieście osób. Miejmy nadzieję, że ten czas był dla nich zaproszeniem, aby tak zaplanować sobie czas w przyszłym roku by wyruszyć na całą pielgrzymkę.

Drugi dzień również zaczęliśmy od uczestnictwa w Eucharystii. Po niej wyruszyliśmy w drogę. Wyszliśmy dziś przed całą kolumną, dzięki czemu dotarliśmy wcześniej na nocleg. A dziś z Orońska do Huty mieliśmy do pokonania dwadzieścia sześć kilometrów. Podczas drogi rozważaliśmy czym jest Kościół i jakie jest dla nas w nim miejsce. Po drodze symbolicznie pokropił nas niewielki deszczyk.

Trzeci dzień przywitał nas nocnym deszczykiem, który sprawił, iż oczyściło się powietrze i droga stała się przyjemniejsza. Podczas drogi rozważaliśmy różnorodność charyzmatów, którymi obdarowuje nas Duch Święty. Wieczorem spotkaliśmy się na tzw. "wieczorze patriotycznym" śpiewając piękne polskie pieśni i piosenki patriotyczne i wojskowe. Z Huty do Kamiennej Woli pokonaliśmy odległość dwudziestu siedmiu kilometrów. Radością były dla nas też odwiedziny księdza Proboszcza Wiesława, który pobłogosławił nas podczas Apelu Jasnogórskiego na dalszą pielgrzymią drogę.

Czwarty dzień, w którym przeszliśmy z Kamiennej Woli do Radoszyc dwadzieścia kilometrów upłynął nam jak zawsze na przyjemnej wędrówce na Jasną Górę. Po Mszy świętej i posileniu się śniadaniem wyruszyliśmy w drogę. Jak co dzień był czas na modlitwę, śpiew, rozważanie słowa Bożego, a dziś także z racji piątku - na drogę krzyżową. Jak co dzień też mogliśmy podczas drogi posilić się przygotowaną zupą w kuchni polowej. Dziś zaserwowano nam pomidorówkę. Zakończeniem dnia był Apel Jasnogórski w radoszyckim kościele parafialnym.

Piąty dzień był dwudziestodwukilometrowym etapem z Radoszyc do Oleszna. Gościliśmy dziś w naszej grupie ks. Alberta Warso, który podczas konferencji przybliżył nam istotę Kościoła i jakie są w nim nasze zadania, nasza misja. Niespodzianką tego dnia była ulewa, która nas zmoczyła tuż przed dojściem na nocleg - choć krótka, to jednak intensywna, iż zdołaliśmy odczuć, co znaczy przemoknąć. Na zakończenie dnia, w kościele, poprowadziliśmy rozważanie Apelu Jasnogórskiego dla wszystkich grup, które nocują w tej miejscowości.

Szósty dzień naszej pielgrzymki, mimo iż był najdłuższym etapem, bo z Oleszna do Radoszewnicy przeszliśmy trzydzieści cztery kilometry, był dniem bardzo przyjemnym. Poza oczywistymi i bardzo ważnymi punktami programu rekolekcji w drodze, gościliśmy dziś w naszej wspólnocie kierownika I kolumny pielgrzymki radomskiej, ks. Krzysztofa Bochniaka, który w skierowanym do nas słowie pokazał nam jak bardzo ważna jest współpraca świeckich z duchownymi w Kościele. Podczas jednego z odpoczynków zostaliśmy ugoszczeni przez dwie rodziny na ich podwórkach i pocżęstowani kawą, kompotem, ciastem, owocami (cała nasza grupa). Zaś wieczorem przed modlitwą Apelu Jasnogórskiego uroczyście w grono pielgrzymów przez księdza Przewodnika i brata Lidera zostali włączeni ci, którzy w tym roku pielgrzymują po raz pierwszy. Ostatnim akcentem tego dnia było wspólne ognisko i pieczenie kiełbasek.

Siódmy dzień rozpoczęliśmy tradycyjnie Mszą świętą, lecz w sposób nietypowy, bowiem sprawowaliśmy ją na placu przed miejscową remizą. Radością było to, iż w niej uczestniczyło wielu mieszkańców Radoszewnicy. Następnie wyruszyliśmy w drogę, aby po dwudziestu czterech kilometrach dotrzeć do Mokrzesza. W ciągu drogi rozważaliśmy dziś, co zrobić, by nie być "skończonym" katolikiem. Wieczorem deszcz próbował popsuć nam szyki, lecz pielgrzyma nic nie zniechęci, więc i tak spotkaliśmy się na ostatnim pielgrzymkowym Apelu Jasnogórskim, podczas którego dziękowaliśmy Panu Bogu przez ręce Jego Matki za każde dobro, które otrzymaliśmy podczas tych rekolekcji w drodze. Była to też okazja, bo ks. Przewodnik w imieniu wszystkich pielgrzymów podziękował poszczególnym służbom, które pomagały nam w pielgrzymowaniu: liderowi, kwatermistrzowi, medycznym, muzycznym, bagażowym, porządkowym oraz zajmującym się kuchnią.

Ósmy dzień naszej pielgrzymki tradycyjnie w grupie nr 20 rozpoczął się porannym barszczem przygotowanym w kuchni polowej. Następnie wyruszyliśmy na ostatni etap pątniczego szlaku. W południe spotkaliśmy się ze wszystkimi grupami pielgrzymki radomskiej na tzw. "Przeprośnej Górce", aby tam pod przewodnictwem ks. bpa Henryka Tomasika przeżyć nabożeństwo pokutne, które przygotowało nas do spotkania z Matką w Jej Jasnogórskim Wizerunku, zwłaszcza że z tamtego miejsca jest przepiękny widok na klasztor jasnogórski. Po wyruszeniu w drogę byliśmy świadkami bardzo miłego wydarzenia: pielgrzymujący w naszej grupie Dominik oświadczył się Karolinie (były i kwiaty i pierścionek). Gdy oświadczyny zostały zostały przyjęte, były brawa, owacje i gratulacje całej grupy. Ostatni etap przebyliśmy w radości i ze śpiewem, by wreszcie spojrzeć Maryi w oczy. Po przywitaniu nas na wałach jasnogórskich, chcieliśmy szczególnie zaznaczyć temat tegorocznej pielgrzymki, który wskazuje nam na moc Ducha Świętego. Dlatego wypuściliśmy kilkadziesiąt gołębi jako symbol Ducha Świętego i Jego mocy, która ma iść w świat. Gest ten zrobił ogromne wrażenie, nie tylko na nas, ale również na wszystkich dookoła. Zakończeniem Pielgrzymki była uroczysta Msza święta na placu przed klasztorem.
W całej pielgrzymce uczestniczyło ponad sześć tysięcy pątników; w naszej grupie sto dwadzieścia cztery osoby, zaś z naszej parafii sześćdziesięciu pielgrzymów. Choć w całej grupie było mniej pielgrzymów niż w zeszłym roku, to jednak z naszej parafii było ich więcej. Cieszy, że w naszej parafii chęć pielgrzymowania jest nadal bardzo żywa. Do zobaczenia za rok, 6 sierpnia 2020 roku...

zdjęcia